Marzec 2014. Wraz z dziewczyną jedziemy na cmentarz w niewielkiej, urokliwej miejscowości Zawada położonej w podkrakowskich Myślenicach. Znam ten cmentarz, byłem tam już kilka razy. Pamiętam, że poza dobrze utrzymanymi, eleganckimi grobami, ogromne wrażenie zrobił na mnie piękny brzozowy lasek rosnący tuż przed wejściem na cmentarz. Złożony z ponad 50 kilkudziesięcioletnich brzóz zachwycał bielą kory drzew i ich ażurowymi koronami z długimi, zwisającymi (płaczącymi) gałązkami. Jakież wielkie było moje zdumienie, ustępujące potem równie wielkiemu oburzeniu, kiedy po przyjechaniu kolejny raz na miejsce zobaczyłem zamiast drzew jedynie... gołe kikuty pni. Wszystkie brzozy, co do jednej, zostały w makabryczny i bezsensowny sposób ogłowione bez pozostawienia im choćby jednej gałązki. Zgodnie z obowiazującym prawem, cięcia drzew powinny być wykonywane tak, aby pozostawić co najmniej 2/3 korony drzewa. Tu nie pozostawiono nawet jednej gałązki! Los brzóz wydaje się zatem przesądzony. Powiadomiłem już Urząd Miasta i Gminy Myślenice a także Starostwo powiatu Myślenice. Otrzymałem informację, że nikt nie zwracał się do w/w urzędów z wnioskiem o wycinkę brzóz oraz że zostały wszczęte czynności wyjaśniające w tej sprawie. Na razie wygląda to więc na samowolną "masakrę piłą łańcuchową". Jeśli drzewa nie przeżyją, ktoś powinien za to odpowiedzieć. Będę się starał monitorować sprawę i opisywać ją na bieżąco w tym miejscu. A tak swoją drogą, pomijając już kwestie prawne, zastanawiam się komu i z jakich powodów mogło zależeć na zamianie pięknego lasku w makabryczne pole sterczących kikutów pni.
|
| Bezsensownie i makabrycznie ogłowione brzozy przy cmentarzu w Zawadzie. |
20 maj 2014. Tak jak podejrzewałem, żadna z brzóz niestety nie "odbiła" - drzewa jak na razie nie dają znaku życia. Skierowałem e-maila
z prośbą o wszczęcie postępowania do Urzędu Miasta i Gminy Myślenice, Starostwa, Straży Miejskiej oraz Policji. Czekam na odpowiedź.
Dzień dobry,
Chciałem poinformować Państwa o procederze, jaki miał miejsce wczesną wiosną bieżącego roku (prawdopodobnie w marcu) w miejscowości Zawada.
Otóż w miejscowości tej zostało zniszczonych ponad 50 pięknych, zdrowych brzóz rosnących przy wejściu na cmentarz.
Drzewa miały na pewno znacznie więcej niż 10 lat, nie więcej jednak niż 50 lat, a ich stan zdrowotny był dobry. Zostały one ogłowione
i całkowicie pozbawione gałęzi tak, że pozostały jedynie "gołe" 4-5m kikuty (odziomki pni). Pomijając już fakt, że wygląda to
nadzwyczaj makabrycznie, przede wszystkim jest zabójcze dla drzew. Potwierdza to obecny ich stan - mamy w tej chwili drugą połowę maja,
a żadne oznaki życia się nie pojawiły. Sztuka przycinania drzew wymaga, aby cięcia sanitarne/korekcyjne pozostawiały co najmniej
2/3 korony drzewa (aparatu fotosyntezującego). Tu mamy pozostawione 0% (słownie: ZERO PROCENT).
Artykuł 88 Ustawy o Ochronie Przyrody stanowi, że: wójt, burmistrz lub prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną
za m.in. zniszczenie spowodowane niewłaściwą pielęgnacją terenów zieleni, zadrzewień, drzew lub krzewów.
W związku z zaistniałą sytuacją proszę o wszczęcie postępowania mającego na celu ustalenie winnego opisanego procederu
i nałożenie na niego stosownej kary administracyjnej. Proszę także o odpowiedź na pytanie czy niniejszy e-mail stanowi wystarczającą
podstawę do wszczęcia takiego postępowania. Jeśli nie, czyli jeżeli konieczne jest złożenie stosownego pisma "w papierowej" formie
ewentualnie ustne złożenie zeznań, proszę o informację gdzie i w jakim terminie mogę to uczynić.
Z poważaniem,
Piotr Gach
Członek Ligi Ochrony Przyrody oraz Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego
P.S. W załączeniu zdjęcie pokazujące brzozowy lasek po wykonaniu cięć.
12 czerwiec 2014. Do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi od żadnego z adresatów. No cóż, tak w praktyce działa polska administracja państwowa. Nie pozostaje mi nic innego jak złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
25 czerwiec 2014. Otrzymałem właśnie odpowiedź od myślenickiej Policji, w której zostałem poinformowany, że w sprawie zostały przeprowadzone czynności sprawdzające pod kątem naruszenia przywołanego art. 88 Ustawy o ochronie przyrody oraz że korespondencję przekazano do Urzędu Miasta i Gminy w Myślenicach (burmistrza) 16 czerwca br., z wnioskiem o podjęcie stosownych czynności w trybie administracyjnym.